Kredziarz - C.J. Tudor
Autor: C.J. Tudor
Stron: 384
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 28 luty 2018
Cena: 39,90 zł
Ocena: 7+/10
Książkę pt "Kredziarz" C.J. Tudor dostałam od wydawnictwa Czarna Owca za co jestem ogromnie wdzięczna ze rozdali 200 egzemplarzy. Mimo, że nie jestem oddaną fanką kryminałów postanowiła wziąć udział. Głownie zaintrygowałam mnie zapowiedz książki i nie żałuje. Książka spełnia zdecydowanie swoje zadanie.
Książka jest bardzo dobrze napisana, chodź jest to pierwsza książka autorki. Pisarka stworzyła oryginalny pomysł na książki, lecz jak dla mnie czegoś w tej książkę brakuje...
Akcja w książce dzieje się w przeszłości w roku 1986 i w czasach współczesnych 2016 poznajemy Eddie'ego Adams'a jako dwunastoletniego chłopca i jako dorosłego mężczyznę. Przeplatanie czasowe ma duże znaczenie dla rozwijającej się akcji w powieści. W przeszłości doszło do pewnego morderstwa, ale dopiero w czasach współczesnych bohater stara się wszystko poukładać w całość i dowiedzieć się prawdy.
Eddi'ego i przyjaciół Gruby Gav, Mickey Metal, Hoppo i Nicky. Pewnego dnia nastolatkowie wybierają się do wesołego miasteczka, wszystko było dobrze puki Eddi nie stała się światkiem jak wielka cześć konstrukcji zawaliła się. Przygniatając dziewczynę które wcześniej się przyglądała. Wtedy los połączył głównego bohatera z tytułowym Kredziarzem, który ujawnił mu ze w dzieciństwie w formie zabawy porozumiewała się z przyjaciółmi tajnym kodem, malowane kredą.
W małym miasteczku nic się nie dzieje, do czasu... Na jeziorem znaleziono ciało chłopca Seana brata Mickey. Policja uznaje to za wypadek. Grupa nastolatków zaczyna się porozumiewać za pomocą rysunków kredą. Każdy z dzieci miała swój własny kolor kredy, dzięki czemu wiedzieli kto z kim chciała się skontaktować. Pewnego dnia przed domem Eddie;go jest znak który oznacza ze muszą się pilnie spotkać. Jednakże na miejscu dowiadują się ze to żaden z nich go nie namalował. Znajdują rysunek dziewczyny narysowany białą kredą , nikt z nich nie używał takiego koloru. Ktoś za pomocą ich własnego kodu nakierowuj przyjaciół na fragmenty ciała zamordowanej dziewczyny.
Po trzydziesty latach wszyscy otrzymują tajemniczą wiadomości narysowanego wisielca-powieszonego ludzika na sznurze. Nikt nie wie kto to wysył. Czy był to tylko głupi żart czy koszmar przeszłości powrócą. Może tym razem dowiedzą się prawdy i na jaw wyjdą nieoczekiwane rzeczy?
Na początku akcja rozgrywa się dość wolno z czego nawet jestem zadowolono. Nie było jak w standardowych kryminałach, zbrodnia na początku i szukanie winnego. Od wątku kiedy dochodzi do owego morderstwa, książka co raz to bardziej intryguje. Aż do ostatniego momentu nie byłam pewna kto jest mordercą. Niestety ja wytypowałam złe morderce. Mogło być więcej zagadek, ale tyle ile było też było dobrze.
Plusem książki jest zakończenie jest ono bardzo zaskakujące. Skoro był plus to i musi być minus który zawalczył nad ocena książki. Dzieci miały swoje kody i ich używały, ale autorka nic nie wspominała dlaczego Eddi przekonała przyjaciołom do sekretnych kodów. Jakby ten fragment został usunięty i dzieci używały od zawsze kodu. Autorka ujawnienia jednego kodu oznaczającego natychmiastowe przyjęci a czy oni używali tylko jednego? Co z reszta? Jakie one miały cel?
Historia pełna ciekawych wątku i intrygi. Mimo tego jednego minusa książka zapowiadała się rewelacyjne. Podsumowując jestem jak najbardziej na tak dla tej pozycji. Książka spełniła większość moich oczekiwań. Coś czuje ze będę miała lek przed zbliżaniem się do karuzeli.
Serdecznie polecam!!
Ps. Grzbiet tej książki skradł moje serce. Jest cudny!



Komentarze
Prześlij komentarz